sobota, 19 października 2013

Fructis Citrus Detox (dla włosów przetłuszczających się z łupieżem) czyli mój KWC :))


Nie wiem 'how it is possible?' (przepraszam, ale ostatnio ten tekst za mną chodzi cały czas xD) że nigdy na blogu nie było recenzji mojego ukochanego, najlepszego, polcanego przeze mnie szamponu! Często gdzieś piszę że użyłam mojego fructisa tyle, że Frustis ma wiele szamponów ;pp Tak więc bez zbędnych pogaduszek przejdźmy do recenzji :)

PO LEWEJ NOWE A PO PRAWEJ STARE OPAKOWANIE :)

Zapach i Konsystencja :)
Produkt pachnie jak typowy szampon, świeżo, chemicznie. Naprawdę trudno opisać ten zapach, jedyne co mogę napisać i być pewna to to, że nie drażni on nosa.  Gdy raz szampon wślizgnął mi się do oka piekło niemiłosiernie i przez dobrych kilka minut płukałam je wodą. Brr...  Warto wspomnieć, że jeśli nie nałożymy nic PO nim zapach utrzymuje się nawet do nastęonego mycia.
A co do konsytencji - idealna dla szamponu! Żelowa, przeźroczysta,  łatwo się ją rozprowadza i fajnie współgra gdy myję włosy metodą kubeczkową.

Wydajność.
Ja kupuję opakowanie 600 ml (zawsze, nie wypbrażam sobie co tydzień lub dwa latać do sklepu po szampon -,-) i starcza mi ono na +/- miesiąc używania co drugi dzień. Jeśli rozcieńczam go z wodą to siłą rzeczy starcza na tydzień dłużej :)

Cena/Dostępność:
Za opakowanie 600 ml zwykle płacę 8-9zł lub nawet 6zł jeśli trafię na fajną promocję ;) Mniejsza pojemność kosztuje chyba 5-6zł w cenie regularnej.

Działanie:
Pamiętam, gdy prawie rok temu miałam problem z łupieżem i szukałam szamponu który w przeciwieństwie do Head&Shoulders będzie skuteczny dłużej niż przez jedno opakowanie i nie będę musiała myć włosów codziennie. I znalazłam :) Aktualnie stosuję go naprzemiennie z bejbikowymi szamponami (testy, testy ;p) żeby zapobiec nawrotowi łupieżu. Bo łupież to nic fajnego :c

SKŁAD:
I tutaj zaczną się schody. Nigdy nie analizowałam dogłębnie składu, który jest bardzo mocno niełosomaniacki (?) jak na szampon do codziennego stosowania. Ale jeśli mi pomaga to osobiście nie widzę w tym złego :)
A więc po kolei :
woda,
dwa SLSy,
środek zwiększający pienienie i emulgujący,
gliceryna, chlorek sodu który ma spęczniać (?),
wygładzająca,
Ekstrakt Saccharum Officinarum jest wyciągiem z trawy trzciny cukrowej który nawilża i odżywia,
konserwant, 
buforująca (?),
przeciwutleniająca/redukująca/keralolityczna,
antystatyk, 
Ekstrakt Kory Prunus Serotina jest wyciągiem z kory czeremchy późnej odżywiająca nawilżająca,
Camelia Sinensis Oil to olej otrzymywany z liści herbaty odżywiająca, ściągająca, tonizująca
dezodorująca,
Alkochol bezylowy rozpuszczalnik, konserwująca
Salicylan benzylu (występuje naturalnie w goździku grodowym; używany w kosmetykach brązujących lub koloryzujących) pochłania promienie UV
Pyrus malus są woskami ze skórki jabłka zmiękcza
konserwant
antystatyczna, odżywiająca
Citrus Medica Limonum Oil to olejek eteryczny otrzymywany ze świeżej skórki tonizująca, maskująca
buforująca, chellatująca
Citrus Medica Limonum Peel Extract to wyciąg ze skórki cytryny tonizująca
rozpuszczalnik,emulgująca, środek powierzchniowo czynny, odżywiająca
zmiękczająca
zapach

No powiem szczerze spodziewałam się czegoś gorszego... ;) Jest alkohol, jest wysoko konserwant, szkoda że ekstrakty i inne dobrocie są tak nisko... Jest dużo zmiękczaczy kilka wygładzających składników co tłumaczy dlaczego nia mam po nim splątanych włosów jak po BD :D
No i muszę tutaj podkreślić, że nie jestem ekspertką więc każda pomoc mile widziana :)



3Majcie się, 
Lotta ✿

12 komentarzy:

  1. myję łagodnymi, ten nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam lubię kupować szampon (i nie tylko), co dwa tygodnie. :D Z garniera używałam kiedyś jakiegoś zielonego, ale nie pamiętam jak się u mnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też myję włosy co dwa dni, ale 600 ml wystarczyłoby mi na jakieś 4 miesiace :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz piękny kolor, miłego bloga... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mialam jeszcze tej wersji :)
    obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie byłby zdecydowanie za silny...
    Wolę łagodniejsze myjadła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dla mnie jest właśnie idealny :) a mi właśnie szampony typu BD czy Johnsson niezbyt odpowiadają ;p

      Usuń
  7. hmm, kusi mnie odżywka garnier oleo intens (czy jak to się tam pisze :D)
    szampon niestety odpada, moja skóra nie toleruje substancji oblepiających ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja omijam szampony drogeryjne szerokim łukiem bo podrażnia moją skórę głowy

    OdpowiedzUsuń
  9. Omijam, jakos nie mam glowy albo wlosow do Garniera

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, dzięki tobie robi mi się cieplej w serduszku <3

Niestety WSZYSTKIE komentarze z adresem bloga będą usuwane. I tak odwiedzam wszystkich którzy skomentują :)

Moderacja jest włączona po to, żebym nie przeoczyła żadnego komentarza :)